Surowe jedzenie. Warto, czy nie?

Wszyscy wiemy o tym, że warto jeść warzywa i owoce, a także orzechy i nasiona – mają wiele witamin, minerałów, przeciwutleniaczy, enzymów, nawet białek i tłuszczów, niezwykle cennych dla naszego organizmu. Zdobywający coraz większą popularność na świecie, ale i w Polsce ruch tzw. raw foods, czyli po polsku surowego jedzenia, witarianizm, bazuje na tej powszechnie znanej prawdzie i kieruje nas o kilka kroków dalej.

Witarianie jedzą przynajmniej 70% swojego pokarmu w formie surowej – jedzą głównie świeże warzywa i owoce, kiełki, surowe nasiona i orzechy, także namoczone lub kiełkujące rośliny strączkowe i ziarna. Celem jest całkowite ograniczenie się do takich źródeł pożywienia, chociaż sami witarianie mówią o korzyściach płynących z wprowadzenia tych pokarmów do diety nawet w 50%. Większość osób, które stosują dietę raw foods to weganie, choć niektórzy do surowych pokarmów zaliczają także surowe mięso i ryby, jajka, i niepasteryzowane produkty mleczne. Można zatem stosować surową dietę i nie być wegetarianinem ani weganinem. Oczywiście jeśli surowe jedzenie stanowi 50-70% czyjejś diety, taka dieta jest również dużo mniej restrykcyjna i może dopuszczać produkty pochodzenia zwierzęcego.

Oprócz surowych pokarmów w ich naturalnej postaci, witarianie blendują, wyciskają soki, miksują, robią desery, suszą produkty, które jedzą. Na Instagramie znajdziesz olbrzymią ilość zdjęć przepięknie wyglądających i kuszących potraw raw. Na setkach blogów osób, które zaklinają się, że surowa dieta odmieniła ich życie, opisane są główne korzyści, jakie witarianie czerpią z diety opartej na surowym jedzeniu. Piszą o utracie wagi, zniknięciu trądziku i egzemy, likwidacji artretyzmu i alergii, obniżeniu poziomu cholesterolu i spadku ciśnienia krwi, większej lekkości, energii, o umysłowym i duchowym przebudzeniu, większym połączeniu z naturą, lepszej wydolności sportowej, opóźnieniu efektów starzenia. Korzyści, jakie każdy z nas czerpie z jedzenia niewątpliwie zdrowych, nieprzetworzonych produktów, wydają się tu być pomnożone wielokrotnie.

Niesamowite rezultaty osiągane przy stosowaniu swojej diety witarianie przypisują temu, że jedzenie gotowane powyżej 45 st. C (górna granica dopuszczana przez ruch raw foods) traci cenne enzymy trawienne, wiele witamin i minerałów, w trakcie obróbki termicznej ( zwłaszcza smażenie, grillowanie) wytwarzają się związki rakotwórcze i ogólnie gotowane produkty są trudniejsze dla naszego ciała do strawienia, dlatego bardziej dla niego obciążające i drenujące energię.
Jakkolwiek istnieje powszechna opinia o tym, że dieta bogata w surowe owoce i warzywa jest zdrowsza, niż standardowy zachodni sposób jedzenia, istnieją też naukowe dowody na to, że nie wszystko, co gotowane jest szkodliwe. Wręcz przeciwnie. Gotowane pomidory mają kilka razy więcej likopenu, czyli antyrakowego przeciwutleniacza, niż pomidory suszone. Beta-karoten w marchewce też jest dużo lepiej przyswajalny niż ten w surowej. Obróbka termiczna warzyw i ziaren ułatwia przyswajanie związków odżywczych w nich występujących. Nie mówiąc już o tym, że naukowcy są zdania, iż człowiek zawdzięcza rozmiary swojego mózgu i inteligencję, jakie wykształciły się u nas w trakcie procesu ewolucji, jedzeniu mięsa i gotowanych produktów.

Niewątpliwy jest również fakt, że ścisłe przestrzeganie diety raw foods może być kłopotliwe. Dostanie odpowiedniej ilości produktów, zróżnicowanych i bogatych w różnorodne związki odżywcze, o każdej porze roku – to naprawdę wyzwanie. Sytuacje społeczne też stają się niewygodne. Zakup blendera, suszarki, sokowirówki i porządnego robota – to spore wydatki. Specjaliści przestrzegają przy tym, że ścisła surowa dieta może prowadzić do niedoborów związków takich jak witamina B12, witamina D, selen, cynk, żelazo i niektóre niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Wielu dietetyków odradza witarianizm dzieciom, kobietom w ciąży, karmiącym, ciężko chorym i seniorom.

Co zatem zrobić ma zwykły człowiek? Zachęcony peanami witarian, skuszony obietnicą wiecznej młodości i uleczenia chorób? Na pewno może włączyć wielką ilość surowych warzyw i owoców, ziaren, nasion i orzechów do swojej diety. Aby korzystać z dobrodziejstw tych produktów nie trzeba być witarianinem. Warto też pokusić się o próbowanie wspaniale wyglądających, apetycznych produktów raw – nie tylko wyglądają kolorowo i kusząco, pachną też i smakują cudownie, i jeśli Twoja dieta jest tłusta i niezdrowa, pomogą Ci stopniowo zmienić kubki smakowe i zwyczaje żywieniowe. Dla kucharzy natomiast surowa dieta jest wyzwaniem – jak przy jej ograniczeniach wyczarować ponętne, przepyszne i pięknie prezentujące się danie? To prawdziwe pole do popisu dla kucharskich talentów.

Czy jesteś witarianinem, czy nie, na pewno skorzystasz z dużego urozmaicenia swoich posiłków. Jedząc produkty surowe pamiętaj, że niektóre rośliny, jak gryka, czy ziemniaki nie mogą być spożywane w surowej postaci. Także jedząc surowe jajka, mięso i ryby, a także niepasteryzowane mleko, bardzo uważaj na miejsce pochodzenia tych produktów, gdyż zarażenie salmonellą, czy pasożytami jest zagrożeniem bardzo realnym, którego negatywne skutki znacznie przewyższają potencjalne korzyści diety raw.

Surowe jedzenie. Warto, czy nie?
5 (100%) głosów 1

Dietetyk, mama, kociara, miłośniczka podróży kulinarnych. Doradztwo w zakresie zdrowego odżywiania, to nie tylko mój zawód, ale także pasja, którą chętnie dzielę się z innymi.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[index]
[index]