Co z tym nabiałem?

Nabiał jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych grup pokarmowych. Jedni wołają, by pić trzy szklanki mleka dla zdrowych kości, inni zachęcają do całkowitego wyeliminowania nabiału z diety, gdyż według nich jedzenie nabiału jest nienaturalne. Jedni mówią, by jeść tylko nabiał odtłuszczony, ze względu na tłuszcze nasycone i kalorie, inni zachęcają do jedzenia wyłącznie pełnotłustych produktów mlecznych dla pełnej przyswajalności związków odżywczych. Jak w tym hałasie informacyjnym odnaleźć właściwą drogę?

Prawdą jest, że wiele osób (szacuje się, że ¾ światowej populacji) nie toleruje laktozy, czyli cukru zawartego w produktach mlecznych. Nabiał u takich osób wywołuje silny dyskomfort trawienny. Uważa się, że najlepiej tolerują nabiał osoby, wywodzące się z kultur o długotrwałych tradycjach pasterskich, między innymi mieszkańcy Północnej Europy i Północnej Ameryki. Nawet jednak w tych rejonach geograficznych zdarzają się ludzie, u których nabiał powoduje wzdęcia, nudności, biegunkę, wymioty, a nawet trądzik, astmę, czy artretyzm. Jeśli zatem masz wątpliwości co do tego, czy jeść nabiał, czy nie – spróbuj wyeliminować go ze swojej diety na jakiś miesiąc i zobaczysz, czy niektóre z objawów, które Ci dokuczają ustąpią. Po tym czasie możesz wrócić do jedzenia nabiału i zobaczyć, czy lepiej Ci z nabiałem, czy bez. Wyeliminowanie nabiału u niektórych powoduje wyeliminowanie alergii, a nawet utratę paru kilogramów. Może jednak też być tak, że lepiej będziesz się czuł jedząc nabiał.

Nabiał ma wiele mikroelementów i witamin, oprócz wapnia także potas, witaminę D i K2, odpowiedzialną za zdrowe serce i zdrowe kości. I mimo, że wielu tuzów zdrowego żywienia zaleca dietę bogatą w odtłuszczone produkty mleczne – dla walki z otyłością i tłuszczami nasyconymi w diecie – pojawia się coraz więcej głosów mówiących, że bez tłuszczu w nabiale cenne pierwiastki i witaminy po prostu się nie przyswoją. Są także badania sugerujące, że pełnotłusty nabiał daje uczucie sytości, sprawiające że w ogólnym rozrachunku je się mniej. Niektórzy dietetycy mówią wprost, że pełnotłusty nabiał chroni przed chorobami serca i cukrzycą.

A co z osteoporozą? „Pij mleko, będziesz wielki” – wszyscy znamy hasło propagujące w Polsce picie mleka. Jednak przeciwnicy nabiału w diecie wskazują na fakt, że w kulturach o bardzo niskiej zawartości nabiału w diecie osteoporozy jest mało, podczas gdy kraje o wielkiej konsumpcji produktów mlecznych w osteoporozie przodują. Często słyszy się argument od przeciwników nabiału, że zakwasza on organizm, uruchamiając mechanizm wypłukiwania wapnia z kości – bo to m.in. gospodarka wapniowa odpowiedzialna jest za odpowiednie pH naszego organizmu. Na pewno wapń można czerpać z innych źródeł niż nabiał, z warzyw takich jak szpinak, czy jarmuż, czy strączkowe. Jeśli więc nie tolerujesz mleka, jedz dużo tych jarzyn. Witamina D jest równie jak wapń niezbędna dla mocnych kości – jeśli martwisz się o siłę swoich kości, warto zastanowić się nad jej suplementacją. Jednak fakt, że w zachodnim świecie jest dużo osteoporozy może wiązać się niekoniecznie z dużą konsumpcją produktów mlecznych, ale z masowym jedzeniem produktów przetworzonych, fastfoodów, słodyczy i napojów gazowanych. Na pewno zbilansowana dieta z umiarkowaną ilością nabiału – odpowiednią dla Twojego wyjątkowego organizmu – będzie korzystna.

A co z argumentem, że jedzenie nabiału przez dorosłych, a także mleka pochodzącego od innego gatunku, jest nienaturalne? Faktem jest, że jesteśmy jedynym gatunkiem zwierząt, które jako osoby dorosłe piją mleko i piją mleko innych zwierząt. Jednak w wielu kulturach zjawisko to miało miejsce od tysięcy lat – i geny tych populacji zdążyły przystosować się do trawienia krowiego, czy koziego mleka. Zatem jeśli możesz jeść nabiał – podchodź do niego z umiarem, jak do każdej innej grupy pokarmowej, nie musisz jednak odmawiać sobie ulubionego sera.

Jeśli już jesz nabiał, zastanów się nad wprowadzeniem różnych jego wariantów do swojej diety – by dalej sprawdzić, jaki rodzaj produktów mlecznych najlepiej Ci służy. Kozie mleko i kozie sery zawierają mniej laktozy niż produkty z mleka krowiego i są lżej strawne. Niepasteryzowane produkty mleczne (tzw. „raw”) mogą mieć więcej składników odżywczych, muszą jednak pochodzić z bezpiecznego źródła. Jeśli masz dostęp do mleka zwierząt karmionych naturalną dietą i hodowanych ekologicznie – takie mleko i jego przetwory mają więcej składników odżywczych niż produkty konwencjonalne. Fermentowane mleko w postaci kefirów i naturalnych jogurtów daje Ci dodatkową korzyść w postaci zdrowej flory bakteryjnej w jelitach. A jeśli chcesz schudnąć i jesz dużo mlecznych produktów „light” wiedz, że istnieją badania, które przeczą korzystnemu działaniu odtłuszczonego nabiału na sylwetkę. Czy jesz nabiał czy nie, pamiętaj że twój organizm jest wyjątkowy i prócz zdrowego umiaru we wszystkim warto kierować się własnym samopoczuciem.

Co z tym nabiałem?
Zagłosuj

Dietetyk, mama, kociara, miłośniczka podróży kulinarnych. Doradztwo w zakresie zdrowego odżywiania, to nie tylko mój zawód, ale także pasja, którą chętnie dzielę się z innymi.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet_bg']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[data-image-id='gourmet']
[index]
[index]